O maseczce z Afy i zakupach Z Aliexpress
Witam Was po bardzo długiej przerwie !
Przedstawiam Wam nowy wygląd bloga i czekam z niecierpliwością na Wasze opinie ;)
Dziś chciałabym Wam zaprezentować recenzję maseczki Afy. Enjoy the reading !
Na początku chciałabym Wam opisać stronę, z której ją zamówiłam.
Jakiś czas temu (ja się tylko pytam dlaczego nie wcześniej!) odkryłam stronę jaką jest Aliexpress.com, którą porównałabym do naszego allegro, jednak w chińskim wydaniu. Nie musicie się obawiać co do języka, bo można sobie spokojnie zmienić go na polski. :)
Co można na niej zamówić? Dosłownie wszystko !!! Nie ma nawet sensu wymieniać. Wracając do samego Aliexpress- do jego rozpracowania potrzebne mi były niekiedy porady, które znalazłam na facebook'owych grupach. Na tych grupach ludzie dzielą się linkami i własnymi zakupami. Zachęcona pozytywnymi recenzjami tej maseczki postanowiłam ją zamówić. Co z tego wyszło ?
Maseczkę zamówiłam 27 kwietnia a 13 maja była u mnie, czyli szła lekko ponad 2 tygodnie. Kosztowała mnie około 3,5$, teraz kosztuje 2,16 $ i do tego jest darmowa wysyłka do Polski. Przyszła w kopercie z bąbelkami z lekko zgniecionym kartonikiem, jak widać na zdjęciu. Maseczka służy do pozbywania się wągrów z twarzy. Ja i mój Tomek testowaliśmy ją na samym nosie, ponieważ tam mamy problemowe miejsca.
Sama maseczka jest czarnego koloru, ma dosyć chemiczny zapach przy otwieraniu, jednak po nałożeniu na twarz znika i pozostawia delikatnie owocowy zapach.
Maseczka schnie około 15 minut, zależy na jakiej skórze, u mnie np schła krócej niż u Tomka. Jak już wyschnie, dosyć łatwo się ją ściąga w jednym kawałku.
Ostatnie zdjęcie może być niezbyt przyjemne dla niektórych, aczkolwiek ładnie pokazuje jak maseczka wyciąga niepożądane "czarne punkciki".
PODSUMOWYWUJĄC:
Szczerze mówiąc spodziewałam się większego efektu WOW, jednak maseczka zdecydowanie jest warta polecenia, szczególnie za tą cenę :) Podejrzewam, że gdybym zrobiła przed maseczką łaźnie parową, wągry by wyszły lepiej.
Ogólnie oceniam ją na 7/10.
Co można na niej zamówić? Dosłownie wszystko !!! Nie ma nawet sensu wymieniać. Wracając do samego Aliexpress- do jego rozpracowania potrzebne mi były niekiedy porady, które znalazłam na facebook'owych grupach. Na tych grupach ludzie dzielą się linkami i własnymi zakupami. Zachęcona pozytywnymi recenzjami tej maseczki postanowiłam ją zamówić. Co z tego wyszło ?
Maseczkę zamówiłam 27 kwietnia a 13 maja była u mnie, czyli szła lekko ponad 2 tygodnie. Kosztowała mnie około 3,5$, teraz kosztuje 2,16 $ i do tego jest darmowa wysyłka do Polski. Przyszła w kopercie z bąbelkami z lekko zgniecionym kartonikiem, jak widać na zdjęciu. Maseczka służy do pozbywania się wągrów z twarzy. Ja i mój Tomek testowaliśmy ją na samym nosie, ponieważ tam mamy problemowe miejsca.
Maseczka schnie około 15 minut, zależy na jakiej skórze, u mnie np schła krócej niż u Tomka. Jak już wyschnie, dosyć łatwo się ją ściąga w jednym kawałku.
PODSUMOWYWUJĄC:
Szczerze mówiąc spodziewałam się większego efektu WOW, jednak maseczka zdecydowanie jest warta polecenia, szczególnie za tą cenę :) Podejrzewam, że gdybym zrobiła przed maseczką łaźnie parową, wągry by wyszły lepiej.
Ogólnie oceniam ją na 7/10.
A czy Wy korzystacie z zakupów na aliexpress? Co najchętniej zamawiacie? No i czy miałyście do czynienia z takimi podobnymi maseczkami?
Ściskam gorąco
M.








Nigdy nie zamawiałam nic przez Internet :)
OdpowiedzUsuńZachęcam do zapoznania się ze stroną aliexpress, Można na niej znaleźć nie tylko makijażowe i urodowe kosmetyki czy gadżety, ale również wszelkie inne duperelki. To jest takie chińskie allegro :)
Usuń