Moja przygoda z Miss

Witajcie kochani !
Blog sobie żyje swoim bardzo ślimaczym tempem. Mnie póki co to odpowiada. ;) Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad napisaniem postu o mojej przygodzie z konkursami piękności i dzisiaj w końcu zdecydowałam się na opowiedzenie Wam mojej historii. Zapraszam !Enjoy the reading !



Dlaczego zdecydowałam się o tym napisać? Wiele osób mnie o to pytało niejednokrotnie. A  dlaczego w ogóle zdecydowałam się na start w konkursach? Śmiem stwierdzić, że jest to po prostu moja pasja! :) Miss zaczęłam się interesować od dziecka. Byłam zachwycona i onieśmielona tyloma pięknymi dziewczętami na scenie, w przepięknych fryzurach, sukniach i makijażach i zamarzyłam by kiedyś stanąć na scenie tak jak one.
Jedna sytuacja utkwiła mi szczególnie w głowie- będąc w gimnazjum na jednej z lekcji wychowawczych mieliśmy powiedzieć kim chcielibyśmy zostać w przyszłości. Ja będąc jeszcze wtedy chudzielcem z niedowagą, z mało kobiecymi kształtami i z nastoletnim trądzikiem na twarzy, oznajmiłam wszystkim, iż chciałabym zostać Miss. Nie uzyskało to szczególnej aprobaty pośród moich równieśników, śmiem twierdzić, że ten pomysł został wyśmiany. Dzisiaj tą sytuację wspominam z uśmiechem, jednak na tamtą chwilę nie było mi do śmiechu i tak, na kilka lat pomysł udziału w konkursach piękności znikł całkowicie z mojej głowy.
      Będąc w liceum i mając 16 lat zaczęłam pracować jako modelka. Pochodzę z Piły i tam też mieszkałam. Szefowa dla której pracowałam prowadziła firmę z bielizną i w takich też pokazach zaczęłam brać udział. Myślę, że już wtedy zaczęłam budować swoją pewność siebie i dobre samopoczucie występując przed ludźmi. Szefowa powiedziała wtedy słowa, które również zapadły mi w pamięci " Dziewczyny które u mnie pracowały, zaczynają kariery profesjonalnych modelek lub startują w konkursach piękności...". Gdy wspominam teraz te słowa, muszę Jej przyznać rację, ponieważ większość z tych dziewczyn zaczęła próbować swoich sił w tych kierunkach.
     
1. WYBORY MISS ZIMY 2010/2011

Kiedy byłam w 3 liceum, skończyłam już z typowym modelingiem. Koleżanka mnie poinformowała, że miejscowy klub Browar (już nieistniejący) organizuje drugą edycję wyborów Miss Zimy 2010/2011. Był to pierwszy konkurs w którym postanowiłam wziąć udział. Pamiętam, że na tamtą chwilę nie wszyscy byli zachwyceni moim startem, jednak postanowiłam się sprawdzić i spróbować swoich sił. Moja mama bardzo mnie zmotywowała do pracy nad moja sylwetką. W miesiąc schudłam 6 kg i byłam gotowa do wystartowania. W konkursie brało udział 6 dziewczyn. Byłam w szoku, ponieważ wbrem pozorom atmosfera podczas konkursu była super ! Nie było żadnych złośliwości ze strony pozostałych uczestniczek, ba, można nawet stwierdzić, że się zaprzyjaźniłyśmy! Pamiętam, że w tym konkursie przekonałam się pierwszy raz, że nie zawsze wszystko wygląda tak, jak nam to pokazują. Sponsorem była Pani posiadająca sklepy z bielizną w Pile. Jeden z pokazów miał być być w bieliźnie "Triumph", oczywiście zamiast znanej marki dostałyśmy zwykłe "no name", ale na banerze widniało logo firmy. Podczas tego konkursy zdałam sobie sprawę, że Miss to nie tylko stanie na scenie uśmiechanie się i przysłowiowe "Chcę pokoju na świecie", ale pogodzenie swoich szkolnych i już maturalnych obowiązków z częstymi próbami, przymiarkami, sesjami itd.
Sam przebieg konkursu wspominam dobrze, miałyśmy zapewnionych fryzerów, makijażystów, wszystkie stroje do wyjść i zaplecze gdzie mogłyśmy się przebierać i szykować. Były z tego co pamiętam 4 wyjścia- w stroju codziennym od projektantki, w bieliźnie erotycznej, w zwykłej bieliźnie oraz w sukniach ślubnych.
Podczas tego konkursu zdobyłam 2 tytuły:
-Miss Foto Zimy 2010/2011
-Miss Zimy 2010/2011- który był głównym tytułem.
Byłam tej nocy przeszczęsliwa, bo w życiu się nie spodziewałam takiego sukcesu ! Chciałam się poprostu sprawdzić. Ciekawostką z tego konkursu jest to, iż byłam jedyną blondynką spośród dziewczyn. :)
Poniżej kilka zdjęc z tego wieczoru:






2.MISS LATA POJEZIERZA WAŁECKIEGO 2011

Wybory te odbyły się w tym samym roku co Miss Zimy, tylko w miesiącach letnich, a finał się odbył chyba w sierpniu z tego co pamiętam. Udział w tym konkursie był trudniejszy, dlatego że na próby trzeba było dojeżdżać z Piły do Wałcza (ok. 30km). Niby nie dużo, ale trzeba było posiadać swój nakład finansowy by pokryć nie tylko koszty dojazdu, ale także ewentualne kupno stroju kąpielowego, sukienki na finał, butów na obcasie, nie wspominając o jakiś ewentualnych dodatkach. Próby były ciężkie, ponieważ miałyśmy wymagającą Panią choreograf i trudne układy. Jednak sama idea konkursu była fajna- chcieli promować miejscowości leżące w pobliżu Wałcza i ich atrakcje. Dla mnie najfajniejszą akcją był wyjazd do schroniska i spędzenie czasu z psiakami, a później zbieranie na deptaku w jednej miejscowości pieniążków na to schronisko. Sam dzień finału był dosyć chaotyczny. Od samego rana byłyśmy nad jeziorem, gdzie miał się odbyć rejs stateczkiem. Pogoda była wtedy fatalna i organizatorzy stwierdzili, że zrobimy pokaz nad jeziorem, przed jury, i odbędzie się on na ruchomym pomoście ! Tego dnia było zimno, pochmurno i zaczął padać deszcz, a my uśmiechnięte, dziarsko się prezentowałyśmy na tym ruchomym pomoście. Po krótkich prezentacjach i pytaniach od jury, szłyśmy z nimi na obiad i uwaga- pomieszczenie było na tyle małe, że nie pomieściło wszystkich dziewcząt, aby mogły usiąść przy stole i zjeść. Nie spodobało mi się to, ponieważ dziewczyny były zagadywane i musiały prowadzić konwersacje z członkami jury, bo co poniektóre siedziały z nimi przy stołach. Wtedy zapaliła mi się lampka, że tak nie powinno być. Aaa zapomniałam w ogóle powiedzieć, że w tamtym konkursie startowało dużo dziewczyn, nie pamiętam dokładnej liczby, ale było nas ponad 20 tak mi się wydaje. Do finału wchodziło 8 dziewczyn, ale nie na podstawie swojej prezentacji, tylko na podstawie ilości smsów na nią wysłanych (kosz smsa 2,46zł). Na stronie niestety nie można było podejrzeć dokładnej ilości głosów oddanych na daną kandydatkę. Tak więc moja rodzina bardzo się zaangażowała w wysyłanie smsów, chociaż teraz z perspektywy czasu widzę, że to była głupota ;). W każdym bądź razie wracając do finału konkursu Miss Lata Pojezierza Wałeckiego: Tytuły zostaly przyznane przed oficjalną prezentacją, która miała się odbyć na stadionie miejskim i na której miałyśmy zaprezentować, długo ćwiczone przez nas układy. Jak już pojechałyśmy na stadion okazało się, że nie ma jako takiego miejsca do przebierania się, tylko jest zwykły namiot, którego ściany latały we wszystkie strony i osoby zgromadzone na stadionie mogły nas spokojnie zobaczyć, jak się przebieramy na szybkiego, z sukienek do strojów kąpielowych.  Fryzury i makijaże robiłyśmy sobie same, stroje kąpielowe oraz sukienki również miałyśmy swoje, tylko Top 8 dostało sukienki na prezentację.
W tym konkursie dzięki wysłanym smsom na moją osobę udało mi się wejść do Top 8, jednak nie zdobyłam żadnego tytułu. Muszę przyznać iż po sukcesie z Miss Zimy byłam rozczarowana na tamtą chwilę i bardzo się tym przejęłam. Jednak nauczyło mnie to doświadczenie patrzenia na życie z większym dystansem i do większej samokrytyki. Oczywiście poniżej kilka zdjęć z tego konkursu :)












3. MISS ZIEMII ZŁOTOWSKIEJ 2012

Po dwóch poprzednich konkursach zdałam sobie sprawę, że konkursy Miss są moją prawdziwą pasją, jakiej do tej pory nie mogłam w sobie odnaleźć. To był po prostu mój konik. I nie chodziło o samą "nową przygodę" czy chęć zawarcia nowych znajomości", mnie po prostu kręciła adrenalina związana z Miss.
Na casting do tego konkursu wybrałam się z koleżanką, którą znałam już długo, bo razem pracowałyśmy w agencji modelek, razem również brałyśmy udział w Miss Lata Pojezierza Wałeckiego. Casting odbył się w Złotowie. Miałam pewne obawy co do startu w tym konkursie, dlatego że mój Tomek był DJem w Genesis, które udostępniało miejsce na finał. Nie chciałam aby nas ze sobą wiązano i aby tworzyły się jakieś niepotrzebne plotki. Po castingu wybrano finałową 8, w której się znalazłam i na nowo zaczął się kolejny konkurs. Oczywiście wiązał się on z dojazdami na próby, na przymiarki, na kręcenie filmów promocyjnych itd. Osoby które współpracowały z Nami przy tym konkursie były przemiłe ! W ogóle sam konkurs był naprawdę dobrze zorganizowany. Po długim czasie przygotowań, nadszedł dzień finału. Miałyśmy swoje zaplecze do przebierania się i do szykowania. Ze strony organizatorów miałyśmy zapewnione stroje na wszystkie wyjścia ( łącznie z butami :D), fryzjerów, makijażystów, tam naprawdę był sztab ludzi którzy przy tym konkursie pracowali. Oprócz prezentacji na scenie naszych układów, miałyśmy zadawane pytania, które same losowałyśmy. Na podstawie publiczności zgromadzonej w Klubie została wybrana Miss Publiczności Ziemii Złotowskiej 2012 ( Pozdrawiam Dagmarę z tego miejsca ;) ), Miss portalu Złotowskie.pl 2012 (wybierana na podstawie smsów), oraz Miss Ziemii Złotowskiej 2012, którą zostałam ja. Ponownie wróciła euforia, tak jak przy pierwszym konkursie, jeszcze większa ona była, gdy się okazało, że nagrodą główną jest wycieczka dla 2 osób o wartości 3000zł!
Byłam przeszczęśliwa, ponieważ wspierała mnie nie tylko moja rodzina i Tomek, ale także cała jego rodzina dzielnie mi kibicowała. Jakie wnioski wysunęłam z tego konkursu? Uczestniczki konkursu mogą się stać Twoimi dobrymi koleżankami, ale też bardzo szybko " obrobić tobie tyłek", że się tak kolokwialnie wyrażę. Zostałam posądzona przez nie i ich znajome na facebooku ( gdzie praktycznie każdy przedstawia się z imienia i nazwiska), że mama mi kupiła tą wycieczkę ( żeby ją było jeszcze stać, to bym zrozumiała haha), że mam znajomości itd. Takie komentarze i hejty od osób trzecich w ogóle mnie nie obchodzą, ale od osób, które podawały się za Twoje koleżanki niestety bolą. Konkurs nauczył mnie, że należy patrzeć komu się ufa.
Wygraną nagrodą postanowiłam się podzielić z Tomkiem, dzięki któremu po dołożeniu części pieniędzy wybraliśmy się na wspaniałe wczasy do Egiptu !
Poniżej oczywiście kilka zdjęć z tego konkursu :)










4. MISS POLONIA POMORZA 2012

Podczas trwania Miss Ziemii Złotowskiej postanowiłam zgłosić się do Miss Polonia Pomorza. Był to pierwszy tak poważny konkurs, w którym brałam udział, ponieważ posiadał licencję Biura Miss Polonia. Na casting pojechałam do Gdyni z dziewczynami poznanymi podczas wcześniejszych konkursów. Był to jeden z najcięższych castingów, ponieważ od rana byłyśmy w podróży i po nocy wracałyśmy do domów. Na castingu zostałam wybrana do finału. Zostało nas w sumie wybranych chyba ponad 20 dziewczyn, może nawet koło 30 ale nie pamiętam dokładnie. Muszę przyznać, że w tym konkursie brały udział naprawdę przepiękne dziewczyny i to z różnych regionów Polski. Na sesję zdjęciową jechałyśmy do Gdańska- dostałyśmy stroje kąpielowe i sesję miałyśmy zorganizowaną na jachcie. Wcześniej zostałyśmy pomalowane i uczesane. Kolejnym etapem konkursu było zgrupowanie, które ku ucieszeniu mojej kieszeni odbyło się w Wałczu w jednym z ośrodków. Zgrupowanie chyba trwało 4 dni, gdzie w ostanim dniu w Wałeckim Ośrodku Kultury odbył się finał konkursu. Zgrupowanie praktycznie dzień w dzień wyglądało tak samo : śniadanie, próby choreografii, obiad, próby choreografii, kolacja i próby choreografii. W międzyczasie były sesje i filmy promocyjne, przymiarki itd.  Sam ośrodek  w którym spałyśmy pozostawiał trochę do życzenia ( nie żebym była wybredna), ale na filmach promocyjnych Miss wszystko tak pięknie wygląda, a tu były, brudne, obdrapane ściany i zimno w pokojach. Dziewczyny, z którymi byłam w pokoju były naprawdę super, chociaż ze strony pozostałych dziewczyn dało się wyczuć napięcie i panującą rywalizację, chociaż żadnych przygód z podpiłowanymi obcasami czy zaginionym bikini nie było ;).
Organizator konkursu miał swoją agencję modelek. Kilka dziewczyn biorących udział w konkursie było w jego agencji. Ujawnił się kolejny wałek - praktycznie wszystkie główne tytuły zostały objęte przez dziewczyny agencjyjne ! Nie żebym poczuła się osobiście urażona tym faktem, jednak tak jak wpsomniałam w tym konkursie brały udział naprawdę śliczne dziewczyny i nie dostały one głównych tytułów, tylko same dzikie karty lub tytuły komplementarne. 
Mi podczas tego konkursu przypadło wyróżnienie za piękne włosy, co się wiązało z dostaniem profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji włosów, z których bardzo się cieszłam. 
     Po Miss Ziemii Złotowskiej oczekiwałam od tego konkursu więcej i nie miałam parcia na zdobycie jakiegoś tytułu, tylko na zieloną kartę, która dawała przepustkę do etapu ogólnopolskiego. Bardzo chciałam sprawdzić, jak wyglądają dalsze zmagania Miss, niestety się nie udało. Poniżej porcja zdjęć :)











5. MISS POLONIA WIELKOPOLSKI 2013

Apetyt na udział w konkursah nie malał, a rósł po każdym przebytym konkursie. Szczególnie rosła chęć sprawdzenia co jest w dalszych etapach konkursu. W związku z tym wybrałam się na casting w marcu 2013 roku do konkursu Miss Polonia Wielkopolski. Do finału weszło 16 dziewczyn, w tym ja. Konkurs i wszystko co z nim związane odbywało się w Poznaniu. Było to dla mnie kłopotliwe, ponieważ na tamten czas mieszkałam w Pile i byłam na drugim roku studiów. Do Poznania musiałam jeździć na każdą próbę, przymiarkę, sesję itd. Musiałam również na castingu podpisać umowę, aby w ogóle wystartować w konkursie. Umowa z organizatorem jest dla mnie dużym minusem konkursu. Wydaje mi się, że dziewczyny które startują w konkursie biorą to na poważnie, te które traktują to niepoważnie po każdym najmniejszym wykroczeniu powinny być usuwane z konkursu. Niestety takich zasad nie ma więc trzeba podpisać umowę, w której mamy np zawarty punkt który mówi, że na uczestniczkę może zostać nałożona kara w wysokości 5 tyś złotych jeżeli spóźni się na próbę lub wyznaczone spotkanie, sesję, przymiarki więcej niż 15 minut. Uczestniczka musi być na każdym spotkaniu zadbana w postaci nie tylko makijażu, fryzury czy ładnego ubrania, ale także musi być OGOLONA i MUSI PRZESTRZEGAĆ ZASAD HIGIENY! Dokładnie takie punkty są w umowach miss z biurami zarówno Miss Polonia jak i Miss Polski. Uczestniczkę przestaje obowiązywać umowa w momencie gdy odbył się finał konkursu i ona nic nie zdobyła, jednak w momencie kiedy zdobywa tytuł, umowa obowiązuje ją przez kolejny rok, do oddania korony, a przez kolejne 2 lata ma zakaz startowania w konkursach innych niż Miss Polonia! Niestety takie reguły obowiązują! Dodatkowo uczestniczka może być wysyłana na targi jako hostessa czy na sesje zdjęciowe nie uzyskując żadnych profitów z tego, ponieważ zezwoliła na wykorzystywanie swojego wizerunku. Ponadto jeżeli dziewczyna, która otrzymała jeden z głównych tytułów podczas trwania umowy wyjdzie za mąż, bądź urodzi dziecko, również musi zapłacić 5 tyś kary oraz dyscyplinarnie są jej zabierane wszystkie tytuły.
     Skoro kwestię umowy mamy wyjaśnioną możemy wrócić do dalszego omawiania konkursu. Tak więc skończyło się na tym, że dojeżdżałam z Piły do Poznania na każdą sesję, próbę, przymiarki itd. Tutaj również muszę przynać, że wszystkie osoby, które z Nami współpracowały (pozdrawiam Panią Serafinę i Panią Choreograf oraz Martę) były dla nas bardzo miłe i pomocne. Jaka była sama atmosfera wśród dziewczyn? Niektóre miały bardzo lekkie podejście do konkursu, a niektóre starały się aż za bardzo co było czasami widać, ale nikogo nie krytykuję za takie zachowania, żeby nie było ;). Finał konkursu odbył się w Tarnowie Podgórnym. Była scena zrobiona na dworze i niestety mimo iż był 25 maja na dworze było 12 stopni, wiał wiatr a na wieczór zaczął padać deszcz. Miałyśmy mieć 4 wyjścia- w strojach sportowych, w sukienkach, w strojach kąpielowych i sukciach ślubnych. Na nasze szczęście wyjście w strojach kąpielowych zostało odwołane, ze względu na pogodę. Zaplecze do przebierania i do szykowania było dla Nas udostępnione. Były to zamykane i ogrzewane namioty :). W tym konkursie zdobyłam główny tytuł, czyli zostałam Miss Polonia Wielkopolski 2013! Ogromne było moje szczęście, tymbardziej iż dostałam przepustkę na konkurs ogólnopolski. Na widowni była praktycznie cała moja bliska rodzina, Tomek oraz jego rodzina.
     Jeżeli chodzi o konkurs ogólnopolski to ćwierćfinały Miss Polonia się nie odbyły i jechałam od razu na Półfinał Miss Polonia, który odbył się w formie castingu. Stety, niestety do finału nie weszłam. Z biegem czasu cieszyłam się, iż tak się stało, ponieważ w Biurze Miss Polonia zaczęły się komplikacje i od 2013 roku do 2015 roku finał Miss Polonia do tej pory się nie odbył ;).
Umowa z Miss Polonia na zakaz startowania w innych konkursach niż Miss Polonia teoretycznie powinna mnie obowiązywać do 2015 roku. Jednak Pani organizator nie widziała problemu i wyraziła zgodę abym w tym roku wystartowała w Miss Polski Wielkopolski.
Jak zwykle kilka zdjęc z konkursu:













6. MISS POLSKI WIELKOPOLSKI 2015

Wiele osób, podczas gdy dowiedziało się, iż wystartowałam w tym konkursie pytało mnie czemu znowu startuję w tym samym konkursie. Dla osób niezainteresowanych konkursami, mogło to tak wyglądać. Warto jednak przedstawić różnicę w tych konkursach. Miss Polonia jest konkursem organizowanym od 1929 roku. Transmitowany jest przez Telewizję Polską, a dziewczyna która zostanie Miss reprezentuje nasz kraj w konkursie Miss Universe. Miss Polski jest konkursem młodszym, organizowany jest od 1990 roku. Finał transmitowany jest przez Polsat, a dziewczyna która zostanie Miss reprezentuje nasz kraj w konkursie Miss World.
Są to więc dwa całkowicie odrębne od siebie konkursy.
     Z końcem 2014 roku postanowiłam zatem spróbować swoich sił w Miss Polski Wielkopolski. Do konkursu zgłosiłam się przez casting internetowy, z którego zostały wyłonione 84 dziewczyny, które dostały się do Półfinału Miss Polski Wielkopolski. Dla mnie udział w konkursie był o tyle łatwiejszy, że już mieszkałam w Poznaniu i nie było dla mnie porblemu by dojechać na sesje itd. Półfinał odbył się w klubie Pacha. Było dosyć dużo chaosu, bo po pierwsze było nas dużo ( dziewczyn było 113 bo były jeszcze nastolatki), po drugie próba została przesunięta, wiele dziewczyn miało swoje makijażystki i fryzjerki ( sukienki, stroje kąpielowe, makijaż i fryzury były we własnym zakresie). Jak na tyle dziewczyn miałyśmy mało miejsca do ogarniania się, niby było to jakieś zaplecze, ale tak naprawdę dużo dziewczyn rozłożyło się w toalecie, do której praktycznie każdy miał dostęp. Atmosfera była dosyć napięta, ponieważ wyczuć można było dużą rywalizację, niemiłe spojrzenia i głupie komentarze ze strony innych dziewczyn. Ponadto niektóre z osób współpracujących z nami odnosiły się do Nas bez szacunku, a nawet szły w naszym kierunku z ich strony głupie komenatarze ("Nie przejmuj się i tak jesteś brzydka, możesz już iść", czy " Ku*wa zamknijcie ryje"- przypominam, że były tam nastolatki, więc ja na ich miejscu bardzo bym się zestresowała w takiej sytuacji). Uważam, że każdy zasługuje na szacunek i nie powinno być takich sytuacji. 
     W każdym bądź razie 29 dziewczyn weszło do finału, w tym ja. Znowu były sesje i przygotowania do nich.  Miałyśmy również wyjazd na zgrupowanie na Kaszuby do Hotelu Niedźwiadek- przepiękne miejsce ! Już wtedy krążyły pogłoski o ubiegłorocznym zgrupowaniu i o tym co się na nim działo. Mając doświadczenie z poprzednich konkursów, stwierdziłam że nie ma co wierzyć w nie, gdyż mogły to być plotki od zazdrosnych koleżanek. Pierwszego dnia był spacer zapoznawczy a pod wieczór kolacja. Myślałam, że będą tam tylko uczestniczki, organizator i fotograf. Okazało się że pojawiło się nagle kilku Panów, którzy byli sponsorami, jurorami itd w konkursie. Podczas kolacji zaobserwowałam już, że niestosownie odnoszą się do niektórych koleżanek i nie mają za grosz kultury. Podczas kolacji zostałyśmy wszystkie zaproszone na ognisko. Wybrałyśmy się zatem z koleżankami na nie. W tym miejscu chciałabym wspomnieć, że w umowie z Miss jest podpunkt, w którym napisane jest, że uczestniczka nie może spożywać alkoholu i spożywać narkotyków. Poszłyśmy na ognisko, a tam impreza na całego, oczywiście w towarzystwie Panów przedstawionych nam na kolacji. Panowie długo nie czekając zaczęli wszystkim polewać drinki ( pół na pół-fuj!). Ognisko trwało, a niektóre dziewczyny były już naprawdę wstawione, panowie również. Parę dziewczyn zaczęło się kleić, dosłownie kleić ! Pzytulać, mówić coś do uszka itd zgromadzonym tam Panom. My z koleżankami zjadłyśmy po kiełbasce, wypiłyśmy po drinku i poszłyśmy do pokoju. Zanim zasnęłyśmy zdążyły wpaść inne koleżanki i zdać relację z tego co tam się działo. Jedna dziewczyna się tak upiła, że musieli jej "zwłoki" zanieść do pokoju. Druga pijana leżała na schodach przed hotelem. Tak powinna się zachowywać Miss? Nie sądzę ! Powinna reprezentować sobą pewne wartości! Upić się można, ale nie na zgrupowaniu gdzie jesteśmy wszystkie obserwowane ;).
Na domiar złego to nie koniec rewelacji! Panowie w nocy postanowili sobie zrobić obchód po pokojach i sprawdzić, która dziewczyna jest chętna? Sama nie wiem jak to nazwać. W każdym bądź razie była godzina około 00.30, a panowie w najlepsze walili po drzwiach od pokojów i krzyczeli " Ku*wa otwierach ru*hać mi się chce"! Tak drodzy państwo tak było ! Muszę przyznać, że byłyśmy z koleżankami przestraszone, na drugi dzień na szczęście tych panów nie było, jednak niesmak pozostał. Dalsza część zgrupowania minęła spokojnie, miałyśmy sesje zdjęciową, próby i czas wolny na basenie.
      25 kwietnia na Sali Ziemii na terenie MTP odbył się finał Miss Polski Wielkopolski. Warto wspomnieć, że dzień pred finałem wybuchła afera z ubiegłoroczna Miss Polski Wielkopolski Mają Nizo i plotki, które wcześniej krążyły okazały się prawdą. Widziałam na własne oczy dowody w postaci screenów rozmów, gdzie sponsorzy oferowali koronę za seks. Jeżeli chodzi o zaplecze do przygotowywania się, to było dobrze przygotowane, każda miała miejsce dla siebie , miałyśmy fryzjerów i makijażystki do swojej dyspozycji. Bilety na finał były bardzo drogie, moim zdaniem nie warte swojej ceny i atrakcji zaprezentowanych na gali. Nasze układy były niedopracowane i nudne. Niektóre występy poniżej krytyki, uwierzcie mi na słowo-śmiech na sali. W tym konkursie nic nie osiągnęłam, z czego bardzo się cieszę, bo po tej aferze nie chciałam mieć już nic wspólnego z tym konkursem. Poniżej parę fotek z konkursu:











PODSUMOWANIE:

Czy zdecydowałabym się jeszcze na start w jakimś konkursie? Myślę, że tak. Wychodzę z założenia, że wszystko chcę sprawdzić na własnej skórze by móc wydać opinię. Na 6 konkursów, tylko 1 okazał się mieć nieprawidłowości.  Czy warto podpisać umowę? warto podpisać bo inaczej nie wystartujesz w konkursie no i dlatego że z reguły można się dogadać z organizatorem w sprawie pracy i w sprawie startu w innych konkursach. Dlaczego w ogóle startować w konkursach? One kształtują charakter, to nie jest tylko nauka chodzenia i głupiego uśmiechania się na scenie. To nauka kształtowania samodyscypliny ( dbanie o sylwetkę), kształtowanie zasad savoi vivre, odpowiedniego wychodzenia z trudnych sytuacji ( weź odpowiedz na trudne pytanie w samym stroju kąpielowym, przy mnóstwie ludzi i nie zrób z siebie błazna), oraz przede wszystkim zdobywanie pewności siebie. Dzięki udziałowi w konkursach nie mam problemu w kontaktach z innymi ludźmi i jestem dużo śmielsza niż parę lat wstecz. Konkursy też uczą Ciebie dobierania odpowiednich ludzi, z którymi się trzymasz a także uodparniają się na hejty.
Post był dzisiaj bardzo długi, ale mam nadzieję, że dotrwaliście do końca. Jeżeli tak-bardzo dziękuję za uwagę :)
A czy Wy macie jakieś doświadczenie z konkursami piękności? Jak tak to jakie? Jestem bardzo ciekawa Waszych opini!
Ściskam Was ciepło,
M.


Komentarze

  1. Gratuluję osiągnięć !! :) wyglądasz ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :). Niestety już chyba większych osiągnięć nie będzie gdyż raczej już kończę konkursami piękności, ze względu na planowany ślub :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis, przeczytałam cały! Gratuluję wszystkich sukcesów i życzę następnych i oby więcej konkursy z nieprawidłowościami Cię nie spotkały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i dziękuję, że przeczytałaś cały post :) I oby te nieprawidłowości nie spotkały kolejnych, młodych dziewczyn, które dopiero zaczynają swoją przygodę z konkursami ! :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. O matko, ty pięknotko ♥♥
    Gratulacje tylu sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe informacje oraz fajny punkt widzenia. Niestety ciągle króluje stereotyp o pięknych kobietach ,przekonana jestem że autorkami są inne damy o zaniżonym poczuciu własnej wartości. Nigdy nie próbowałam brać udziału w takich konkursach , Tobie życzę dalszych sukcesów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne spostrzeżenie ! Również jestem zdania, iż te stereotypy tworzą i powtarzają kobiety o niskim poczuciu swojej wartości. Nigdy nie jest za późno na start w takich konkursach ! Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  5. gratuluję osiągnięć:* Kochana jesteś tak śliczna że powinnaś działać dalej!
    obserwuje z dużą przyjemnością w G+

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co z konkursami kończę, ale zastanawiam się nad zorganizowaniem własnego konkursu piękności. Dziękuję pięknie :)

      Usuń
  6. Świetny post ! :) Z miłą chęcią mi się go czytało ! :)
    Przepięknie wyglądasz ! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam częściej na nowe posty i dziękuuję ślicznie :)

      Usuń
  7. Gratulacje i powodzenia życzę! Rób to co robisz, bo jesteś w tym dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. również obserwuję!
    taką ciekawą osobę jak Ty! z przyjemnością
    zapraszam do siebie --> LoViseta.blogspot.com
    like on facebook

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś śliczną dziewczyną, więc wcale się nie dziwię że startowałaś w konkursach.
    Sama bym tak chciała ale niestety mam jedynie 157 cm więc nawet jakbym się odchudziła to nie miałabym szans w tej dziedzinie ;)

    Jakiś dziwny jest ten zapis że przez 2 lata dziewczyna nie może zajść w ciąże ani za mąż bo płaci 5 tys no ale co poradzić . Polska ;p A to co się działo na Miss Wielkopolski jest dla mnie nie do pomyślenia, wcale się nie dziwię że nie miałaś wcale ochoty na wygraną po takiej stuacji.

    Mimo wszystko życzę kolejnych sukcesów jeśli zdecydujesz się na ponowny start w konkursach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że w tym roku startowała dziewczyna o podobnym wzroście do Twojego i doszła do półfinału Miss Polski, więc zastanów się, bo szanse są ;). No niestety ten zapis spowodował, że będę startowała już w konkursach, chyba, że w regulaminie konkursu nie będzie takich wymagań :) Dziękuję za słowa otuchy !

      Usuń
  10. To musi być niesamowite przeżycie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj zgadzam się, przeżycie niesamowite i ekstra zastrzyk z adrenaliny! :)

      Usuń
  11. wow, przeczytałam od początku do końca! w telewizji zawsze jest wszystko takie kolorowe! :) zawsze chciałam wystartować w takim konkursie, nigdy nie miałam okazji i już coraz mniej żałuję! świetny wpis, mało kto decyduje się tak szczerze opisać co dzieje się za kulisami tych kolorowych programów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100 %! W telewizji wszystko wygląda pięknie, a na żywo czasami i niestety inaczej. Nigdy nie jest za późno na start w takim konkursie ! ( no chyba że dobijasz do 26 roku życia :P). Zwróć uwagę, iż tylko jeden konkurs posiadał aż takie nieprawidłowości ;)

      Usuń
  12. Dotrwałam do końca posta, bardzo ciekawie wszystko opisałaś :) Jesteś piękną dziewczyną, gratuluję osiągniętych sukcesów :) Umowa jest dla mnie zaskakująca, zwłaszcza fragment o ciąży i małżeństwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie, cieszy mnie fakt, iż post się spodobał :). Niestety przez tą umowę wiele pięknych dziewczyn nie bierze udziału w konkursach, bo na starcie się zniechęcają. Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Gratuluję! Podziwiam Cię bo na pewno trzeba mieć "grubą" skórę żeby poradzić sobie z trudnościami jakie napotyka się na swojej drodze po koronę.
    Piękna z Ciebie dziewczyna :)

    Pozdrawiam i zapraszam na www.evelinebison.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wyżej napisałam, konkursy kształtują charakter i dzięki nim zdobywasz doświadczenie, dzięki któremu jesteś w stanie poradzić sobie z wieloma innymi problemami :) Dziękuję :)

      Usuń
  14. A o siatkówce i swej przeszłości sportowej zapomniałaś łobuzie :D Gratuluje wszystkich tytułów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie średnio się to wiązało z postem, więc wolałam odpuścić. Ale jest co wspominać z tamtych " sportowych" lat ;) dziękuję Ci bardzo ! :)

      Usuń
  15. Dobrze, że napisałaś o ciemnej stronie udziału w takich konkursach. Życzę Ci mimo tych niemiłych doświadczeń samych sukcesów:) p.s mam też ten strój z selfa tylko turkusowy z pomarańczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że wpis przypadł Ci do gustu :) Z tymi sukcesami to nie wiadomo jak już będzie, ale czas pokaże ;). Ten strój bardzo polubiłam, jest porządnie wykonany. Pozdrawiam ciepło ! :)

      Usuń
  16. z roku na rok wyglądałaś coraz piękniej <3


    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję Ci bardzo wszystkich sukcesów, jesteś dobrym przykładem na to, że marzenia się spełniają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Trzeba tylko gorąco w nie wierzyć i iść w dobrym kierunku, wyznaczając sobie odpowiednie cele. Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  18. Gratulacje! ;] Nie tylko za tytuł, ale także za przejście przez to wszystko. Sama zawsze chciałam spróbować, ale niestety jestem za niska... (163cm)
    Chętnie przeczytałabym całą serię o konkursach Miss. ;]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty