Moja propozycja na Halloween
Witam Was kochani!
Dzisiaj wychodzę do Was z moją propozycją na Halloween. Jedni obchodzą, inni są przeciwnikami tego święta. Osobiście nie traktuję tego jako święta, ale jako okazję do fajnego przebrania się i zabawy. Ja sobotni wieczór spędzam w Genesis w Złotowie i dzisiaj pokażę Wam, jak mam zamiar się ubrać. Jesteście ciekawi? ]:> Zapraszam do dalszego czytania. Enjoy the reading!
Inspiracją do stworzenia mojego makijażu byłą Red Lipstick Monster w tym filmiku:
Ewa w tym filmie używa chusteczek, które przykleja na czoło. Ja stwierdziłam, że skoro i tak będę rozrabiać glicerynę z wodą i żelatyną na sztuczną krew, to zrobię od razu więcej i tą ranę zrobię z uzyskanej mieszanki.
Do zrobienia sztucznej " skóry" i krwi przy okazji, będziemy potrzebować:
-żelatynę w proszku ( do kupienia w spożywczym) koszt ok. 2-3zł,
-glicerynę ( do kupienia w aptece) koszt ok. 3zł,
-barwniki spożywcze ( ja kupiłam Dr. Oetkera) koszt ok. 5zł za sztukę,
-woda.
Do mieszaniny wykorzystałam proporcję Ewy, czyli 1 miarka wody do 1 miarki gliceryny do 1/2 miarki żelatyny. Miarką może być cokolwiek chcecie, ważne, aby utrzymać te proporcje.
Całość rozpuściłam nad kąpielą wodną ( uważałam, aby się nie zagotowało) i kiedy było rozpuszczone podzieliłam po połowie na 2 małe słoiczki. Następnie do jednego dałam około 45 kropli barwnika czerwonego i około 15 kropli barwnika niebieskiego. Robiłam to na oko, aby otrzymać fajny krwisty kolor.
Kiedy moje mieszanki były gotowe, musiałam chwilę poczekać, aż trochę stężeją. W tym czasie oprószyłam twarz białym pudrem, oczy podmalowałam cieniami i wzięłam się za robienie ran. Nakładałam stopniowo bezbarwną mieszankę na czoło i na szyję, aż uzyskałam zadowalającą mnie teksturę. Następnie gdy to wyschło oprószyłam to białym pudrem i delikatnie to rozcięłam. Środek pomalowałam czarnym linerem, boki potraktowałam cieniami do powiek w kolorze zielonym i fioletowym i na wszystko dałam sztuczną krew.
W tym tygodniu wybrałam się do lumpka i miałam niesamowite szczęście! Kupiłam nowy, kompletny strój na Halloween, za uwaga: 6,70zł! Strój był jeszcze z metkami :D
Zatem, poniżej przedstawiam Wam strój, makijaż i całość razem .
Dzisiaj wychodzę do Was z moją propozycją na Halloween. Jedni obchodzą, inni są przeciwnikami tego święta. Osobiście nie traktuję tego jako święta, ale jako okazję do fajnego przebrania się i zabawy. Ja sobotni wieczór spędzam w Genesis w Złotowie i dzisiaj pokażę Wam, jak mam zamiar się ubrać. Jesteście ciekawi? ]:> Zapraszam do dalszego czytania. Enjoy the reading!
Inspiracją do stworzenia mojego makijażu byłą Red Lipstick Monster w tym filmiku:
Ewa w tym filmie używa chusteczek, które przykleja na czoło. Ja stwierdziłam, że skoro i tak będę rozrabiać glicerynę z wodą i żelatyną na sztuczną krew, to zrobię od razu więcej i tą ranę zrobię z uzyskanej mieszanki.
Do zrobienia sztucznej " skóry" i krwi przy okazji, będziemy potrzebować:
-żelatynę w proszku ( do kupienia w spożywczym) koszt ok. 2-3zł,
-glicerynę ( do kupienia w aptece) koszt ok. 3zł,
-barwniki spożywcze ( ja kupiłam Dr. Oetkera) koszt ok. 5zł za sztukę,
-woda.
Do mieszaniny wykorzystałam proporcję Ewy, czyli 1 miarka wody do 1 miarki gliceryny do 1/2 miarki żelatyny. Miarką może być cokolwiek chcecie, ważne, aby utrzymać te proporcje.
Całość rozpuściłam nad kąpielą wodną ( uważałam, aby się nie zagotowało) i kiedy było rozpuszczone podzieliłam po połowie na 2 małe słoiczki. Następnie do jednego dałam około 45 kropli barwnika czerwonego i około 15 kropli barwnika niebieskiego. Robiłam to na oko, aby otrzymać fajny krwisty kolor.
Kiedy moje mieszanki były gotowe, musiałam chwilę poczekać, aż trochę stężeją. W tym czasie oprószyłam twarz białym pudrem, oczy podmalowałam cieniami i wzięłam się za robienie ran. Nakładałam stopniowo bezbarwną mieszankę na czoło i na szyję, aż uzyskałam zadowalającą mnie teksturę. Następnie gdy to wyschło oprószyłam to białym pudrem i delikatnie to rozcięłam. Środek pomalowałam czarnym linerem, boki potraktowałam cieniami do powiek w kolorze zielonym i fioletowym i na wszystko dałam sztuczną krew.
W tym tygodniu wybrałam się do lumpka i miałam niesamowite szczęście! Kupiłam nowy, kompletny strój na Halloween, za uwaga: 6,70zł! Strój był jeszcze z metkami :D
Zatem, poniżej przedstawiam Wam strój, makijaż i całość razem .
Co myślicie o moim pomyśle? Ja stwierdziłam, że jestem dziewczynką z horroru. Tomek aż dzisiaj nie chciał jeść ze mną obiadu, taka byłam straszna :D
Wybieracie się gdzieś na Halloween? Za kogo się zamierzacie przebrać?
A może w ogóle się w to nie bawicie?
Czekam na Wasze opinie.
Ściskam Was cieplutko i straaasznie zarazem!
M.














haha zajebiste :D aczkolwiek ja się przebieram za clowna :P
OdpowiedzUsuńClowny są mega straszne! Ja się ich bardzo boję :(
UsuńOjej! Ta rana wygląda strasznie realistycznie ;)
OdpowiedzUsuńNa żywo wyglądała jeszcze bardziej realistycznie! :)
UsuńRana świetnie wyszła!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! :)
UsuńWow fantastycznie wyglądasz! Efekt jak najbardziej mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że efekt się spodobał! Dziękuję bardzo :)
OdpowiedzUsuń