Huda Beauty Mercury Retrograde po pół roku używania - warto wydać 300 zł?

Trzysta złotych - dla jednych dużo, dla drugich mało. Zależy w jakim kontekście to rozpatrywać. Nasza rodzina jest w stanie za te pieniądze kupić jedzenie na 3 tygodnie. Porównując jedzenie na 3 tygodnie do jednej palety w tej cenie jest to dużo.
I dzisiejszy post będzie własnie o tym- czy warto wydać trzy stówy na paletę.


Przyznam szczerze, że początkowo nie czułam specjalnej potrzeby posiadania jej. O ile jestem na bieżąco z nowościami Hudy i jest to moja ulubiona marka z wyższej półki, to po zobaczeniu palety na instastory u Hudy nie zachwyciła mnie.
Na moim insta makijażowym obserwuje głównie konta beauty, zarówno polskie jak i zagraniczne i jestem na bieżąco ze wszystkimi nowinkami kosmetycznymi.
Jak wiecie lub nie, bardzo dużo firm wprowadziło listy PR, dzięki czemu większe konta zawsze otrzymują paczki z nowościami i mogą je zaprezentować na swoich social mediach. No i słuchajcie. Moim zdaniem był mega hype na tą paletę na insta i wszystkie laski które ją otrzymały bardzo ją zachwalały, szczególnie za błyski. No i oglądając po raz 50ty story zachwalające i rozpływające się nad tą paletą stwierdziłam, że muszę ją mieć.
Żebyście sobie nie myśleli- nie kupiłam kota w worku. Ale zaoszczędziłam też część pieniędzy, bo mam jakieś januszowe szczęście, że zawsze jak chcę kupić jakiś droższy kosmetyk to akurat jest promocja w Sephorze i tym sposobem nabyłam paletę z 20% rabatem, czyli zapłaciłam za nią 240 zł.
Sześć dych w kieszeni robi znaczną różnicę, prawda?
Po zmacaniu jej w Sephorze, z oddechem 3 konsultantek na karku, poszłam do kasy ją kupić.



Paletę posiadam pół roku, poczyniłam też nią sporo makijaży więc myślę że mogę wydać opinię na jej temat.
Po pierwsze samo wykonanie palety. Mi się ono bardzo podoba, aczkolwiek zdaję sobie sprawę iż jest kwestia dyskusyjna. Kolejnym aspektem jest materiał z jakiej została wykonana i jest to niestety plastik. Preferuję palety kartonowe, wiecie są bardziej eko i ogólnie jakoś lepiej mi leżą w dłoni. Lusterko jest bardzo dobrej jakości, zresztą jak zwykle w paletach Hudy.
Drugą sprawą jest kolorystyka. Paleta zawiera chłodne jak i neutralne odcienie ale nie jest uniwersalna moim zdaniem. Zawiera 18 cieni, z czego 10 jest błyszczących. Można z nich wyróżnić topery, typowe błyszczące cienie, jeden brokat i jeden duochrom.
Możecie nią wykonać zarówno lekki dzienny makijaż, makijaż wieczorowy czy bardziej skomplikowany makijaż na insta. Należy jednak zwrócić uwagę, iż beżowy cień nie należy do najjaśniejszych i niektórym może przyciemniać powiekę. 
Posiadam ciepły ton skóry, oczy w kolorze zielonym, przy źrenicy wpadające w miodowy. O ile odcienie w brązach i złocie i brzoskwini pięknie pasują do mojej tęczówki i typu urody, tak pozostałe kolory się z nią delikatnie gryzą.
I tutaj pojawiają się u mnie mieszane uczucia. Nie zrozumcie mnie źle- kupiłam paletę z pełną świadomością jej kolorów i dlatego że do tej pory nie miałam takiej palety, z takimi kolorami w swojej kolekcji. Po cichu liczyłam, że będzie na mnie wyglądać tak samo dobrze jak u innych. Jednak w 100% nie jestem z tego zadowolona.
Należy również nadmienić, iż cienie się lekko osypują. Podczas swatchowania są masełkowate, jednak po zetknięciu pędzla z powieką wydają się być bardziej suche. Pigmentacja jest w porządku, jednak nie jest powalająca.
Podsumowując: czy paleta jest warta swej ceny?
I tak i nie. Wszystko zależy od waszych potrzeb i zawartości portfela.
Czy jest ona niezbędna do życia?
Nie. Jest to raczej gratka dla pasjonatów makijażu.
Jeśli malujecie się na codzień i czasem chcecie zaszaleć z makijażem to wydałabym te pieniądze na bardziej klasyczną paletę- nie oszukujmy się ale klasyka jest zawsze w cenie i nigdy z mody nie wyjdzie. Kolorowe cienie są modne na dany sezon, a wątpie że ktoś chce wydać 3 stówy na paletę służącą jeden sezon.
Czy kupiłabym ją ponownie?
Znając moją słabość do cieni- TAK :D

Poniżej zostawiam Wam linki do tutoriali z użyciem tej palety, jeśli chcecie zobaczyć ją w akcji.






Mam nadzieję, że recenzja okazała się dla Was przydatna!
Ściskam,
M.

Komentarze

Popularne posty